Wielkimi krokami zbliżamy się do rocznicy mojej Mimi
Aby uczcić mój roczny blogiversity, pomyślałam, że zrobię kilka postów podsumowujących moje ulubione posty z 2017 roku. Zaczynam od moich projektów na drutach i szydełku z 2017 roku!
styczeń – marzec 2017 r
W styczniu zacząłem od siebie Attic24, Przytulny koc w paski . W końcu zakończył się w październiku , to pokazuje moją niezdolność do posiadania jednego WIP-a w ruchu na raz!!!

Zobaczył także dokończenie koca Zabrałam ze sobą przyjaciółkę w Australii, wykonaną przy użyciu tej uroczej włóczki Scheepjes.

W tym roku również zaczęła się moja obsesja na punkcie włóczki Scheepjes, kiedy to wzięłam udział w wystawie Hygge CAL 2017 do wspaniałej tej wspaniałej chusty… którą I pojechał ze mną do Australii i pracowałem w wielu miejscach!

Wkrótce odkryłem nowo wydany Scheepjes Whirl i po tym, jak byłem podekscytowany, że wpadł mi w ręce, zacząłem pierwszy z kilku szalików ! Ten jeszcze nie został ukończony, ale od tego czasu przybyły już dwa inne!!

kwiecień – czerwiec 2017 r
W kwietniu moja obsesja na punkcie Scheepjes Whirl trwała nadal i udało mi się dokończyć pierwszy z moich szali wirowych przy użyciu tej przędzy Green Tea Tipple. Bardzo podoba mi się ten szal/szal i noszę go cały czas. W 2018 roku może pojawić się kolejny z nich!

Kolejny szal nastąpił w maju i czerwcu ten MASYWNY używając dwóch kulek Scheepjes Liquorice Yum Yum…

lipiec – wrzesień 2017 r
W lipcu lato zainspirowało mnie do ich stworzenia meksykańskie mandale słoneczne , przydatne jako podstawki na odrobinę letniego popijania!

w sierpniu Urodziła się żyrafa Gerty …

….I Freddie, Mysz Polna zamieszkał ze mną!

Zacząłem też zwiedzać farbuję własną włóczkę w domu. …i stworzył tutorial aby pomóc każdemu, kto chce spróbować (to bardzo proste!!)

We wrześniu mój Szal szydełkowy z nieoszlifowanych diamentów został ukończony… i bardzo się z tego cieszę!
Przygotowując się do zimy, zaczęłam także (jeszcze nie dokończyć!) ten lniany szalik

Ten kapelusz pojawił się we wrześniu, a następnie pojawiło się wiele ich wersji dla przyjaciół…

…a wkrótce potem przyjaciel, ten kapelusz z przewodami

Październik – Grudzień 2017
Ostatnie trzy miesiące 2017 roku upłynęły mi na robieniu na drutach kardiganów… nawet rękawów (nienawidzę ich!)
Ciężko nad tym pracowałem Kardigan w szalone paski , a nawet udaje mi się przemycić niektóre robótki ogrodowe w zaskakująco ciepły październikowy weekend!

Pracowałem także nad nowym projektem kardiganu kardigan w losowe paski . To już prawie ukończone. Napisz o tym wkrótce!

I ten sweterek…. który wciąż trwa…..miejmy nadzieję, że wkrótce zostanie ukończony!

Wow, dużo stworzyłam w tym roku. Miło jest na to spojrzeć i powspominać! Ciekawe co przyniesie 2018???
Czy wszyscy mieliście produktywny rok?
Mam nadzieję, że dobrze się bawiłeś, niezależnie od tego, co robiłeś!