W końcu skończyłam mój kardigan w paski!! tak!!!
Włóczka jest śliczna, mięciutka i pięknie się układa. Użyłam Cascade Heritage Sock, naprawdę uwielbiam tę włóczkę i wkrótce użyję jej ponownie w kardiganie. (Już pracuję nad swoim projektem!!!!)
A więc jest…..szalony pasek… uwielbiam to!

Przez ostatnie kilka miesięcy szydełkowałam dość monogamicznie i cieszę się, że została ukończona i mogę ją teraz nosić z dumą!!
Dokonałam kilku poprawek we wzorze (uwielbiam to w robieniu na drutach, możesz zrobić to tak, jak chcesz!
- Nie zrobiłam na drutach pasków na rękawach, wolę bardziej prosty wygląd.
- Rękawki zrobiłam na 3/4, bo znudziło mi się je robić na drutach, bo wolę krótsze rękawy, długie rękawy zawsze podwijam, bo ciągle mi przeszkadzają!!
To jest tył… Bardzo podoba mi się sposób, w jaki paski się zawijają. Bardzo sprytny wzór i muszę przyznać, że całkiem prosty do naśladowania!

Te zdjęcia nie są świetne. Wiem (przepraszam!), że dzisiaj na zewnątrz jest trochę wietrznie i zdecydowanie za zimno, żeby za bardzo się bawić!!!
To jest wykończenie przodu. Nie jestem pewna, czy kiedykolwiek będę ją tak nosić, ale przynajmniej jest poprawnie wykończona guzikami!

Jestem trochę niezadowolony z długości, jaką to wyszło. Sięga daleko poza mój tyłek i dlatego nie wygląda zbyt dobrze wykończony. Jednak bardzo się cieszę, że mogę go nosić rozpiętego, więc sprawia mi to przyjemność!
To wszystko na dzisiaj! Muszę wyjść i wybrać się na sobotni bieg! (BBRRHH, jest zimno… życz mi szczęścia!!!)
Jo-widzisz