Dlatego od jakiegoś czasu myślałem, że marka mojego bloga nie jest do końca tym, czego chciałem.
Spędziłem kilka dni na dociekaniu, przeglądaniu wykresów kolorów, wyszukiwaniu czcionek i ogólnie próbując nieco bardziej profesjonalizować swoje posty.
TAK profesjonalizacja to słowo i NIE, profesjonalizacja (też słowo!) nie oznacza, że zacznę używać wyłącznie słów uznawanych przez Oxford English Dictionary….Posiadam licencję na tworzenie języka Panie Bond…
To, o czym będę pisać na blogu, się nie zmieni, jestem z tego zadowolony, a logo zostaje… Nadal to kocham!

Ale teraz mam nową czcionkę…
i nieco inna kolorystyka!
Nie mogę się doczekać, aż użyję tych uroczych pastelowych kolorów w połączeniu z tą chłodną szarością!

Miałem dzisiaj nieco frustrujący wieczór, próbując wymyślić, jak zmienić czcionki za pomocą CSS, ponieważ wtyczka nie działała. Mam nadzieję, że już to podejrzewam, ale w ciągu najbliższych kilku dni sprawdzę, czy nie ma gremlinów. Z góry przepraszam jeśli ktoś zauważy jakiś błąd zanim go naprawię!!
Podobnie jak wszyscy inni blogerzy, spędzam dużo czasu na moich postach, tutorialach i wymyślaniu rzeczy, które mogłyby być interesujące na blogu. Tyle czasu, że prawie nie mam czasu na robienie na drutach czy szydełku… co w pewnym sensie mija się z celem. Nie martw się, potrzebuję mniej snu, niż myślałem, haha!
Uwielbiam jednak blogować i to, że liczba osób, które znajdują mój blog, czytają, komentują i śledzą to, co robię, stale rośnie, za co jestem bardzo wdzięczny.
Mam nadzieję, że nie zniechęci Cię mój nowy wygląd!
Do wszystkich, którzy czytają mojego bloga, niezależnie od tego, czy mnie obserwujesz, czy nie. Kocham was wszystkich!!
Dziękuję!
