Dziś słońce świeciło wystarczająco długo, aby umożliwić wizytę na lokalnym festiwalu Art in the Park w Leamington Spa.
Działo się mnóstwo, byłem zaskoczony, jak dużo!
Bombardowanie przędzą
Oczywiście nie mogło zabraknąć obowiązkowego bombardowania przędzą!

Trzy Gracje
Leamington robi obecnie wielką aferę z Trzema Gracjami, trzema słoniami, które mieszkały tu pod koniec XIX wieku ze swoim trenerem Samuelem Lockheardem i nazywały się Haddie, Trilby i Wilhelmina. więcej tutaj…
W rezultacie tegorocznym tematem festiwalu Art in the Park były słonie, a było ich mnóstwo! W tym te trzy, które dzieci mogły pomalować…!

I tego, którego nie mogli…!

przędza przędzalnicza
Nie, nie mamy takiego, powiedziała moja druga połowa, gdy przechodziliśmy obok tej pani, która kręciła włóczkę! wstyd……!!
Przędza-plątanina
Dzieci miały mnóstwo zajęć, w tym umiejętności cyrkowe, tworzenie własnej piłki do żonglerki, malowanie twarzy itp. A to przypadkowe, splątane włóczki miejsce, NAPRAWDĘ nie chciałbym tego rozplątywać!
Muzyka i jedzenie... i szydełkowanie!
Nie zabrakło także muzyki i licznych straganów z jedzeniem. Zauważyłem ten fajny kapelusz, kiedy jadłem lunch!

Ktoś kręci hula-hoop…?
Po jedzeniu poszliśmy pobawić się w hula-hop. To niesamowite, jak niektóre okrągłe kawałki plastiku mogą uszczęśliwić ludzi w każdym wieku, od 2 do 82 lat! Widziałem, jak wszyscy próbowali… nawet sam próbowałem! To była świetna zabawa!!
Podsumowując, dzień w parku w Leamington był udany!