Główny Dzianie Niedzielny śnieg. Skontaktuj się z moim wewnętrznym dzieckiem!

Niedzielny śnieg. Skontaktuj się z moim wewnętrznym dzieckiem!



Podobnie jak większość Wielkiej Brytanii, wczoraj rano obudziliśmy się z warstwą śniegu.

dzień śniegu 3



Jak zauważył mój kuzyn (mieszkający w kurorcie narciarskim we Francji), śnieg dla wielu ludzi nie jest aż tak ekscytujący. Jednak dla nas, żyjących w mokrym i nieco za ciepłym regionie Midlands, ostatni raz, kiedy pamiętam prawdziwy śnieg (wystarczający, aby zrobić bałwana!) było 5 lub 6 lat temu!

Teraz, w dzień powszedni lub w dzień, w którym muszę gdzieś wyjść, muszę przyznać, że śnieg jest trochę uciążliwy. Wczoraj jednak nie musiałam nigdzie jechać, żeby móc w pełni cieszyć się śniegiem, yay!

dzień śniegu 2



Większość poranka spędziłam wyglądając przez okno, obserwując ludzi przechodzących obok siebie, rzucających w siebie śnieżkami, ostrożnie przemierzających zaśnieżone drogi w samochodach (lub pieszo!) i ciągnących sanie. Gdybym miała firanki, to by się trzęsły, taki ze mnie wścibski sąsiad!!!

Do południa nie mogłem się już temu oprzeć, więc wyszedłem do ogrodu, aby zobaczyć, co mnie natchnęło. Nie mając małego dziecka, które muszę zmuszać do przebywania na mrozie, żeby zatrzeć ślady, muszę przyznać, że lubię sama lepić bałwany… Niezbyt przepadam za robieniem zwykłych bałwanów, zwykłych lub ogrodowych… Próbowałam już w przeszłości, ale nie mogę się powstrzymać… to próba sprzed kilku lat…

bałwany.webp



Próbowałem też…

śnieżny ptak, śnieżny kot, śnieżna kaczka, śnieżny pingwin i śnieżny niedźwiedź polarny!

śnieżny ptak kot śnieżny kaczka śnieżna pingwin śnieżny śnieżny niedźwiedź polarny

Jednak w tym roku zdecydowałam się zrobić śnieżnego smoka!!

Nie było to takie proste jak myślałem, musiałem wywlec DUŻO śniegu z innych części ogrodu (dziś mnie boli!!), ale oto jest, śnieżny smok.

śnieżny smok1

Wygląda przyjaźnie, prawda?

Jak widać na tym zdjęciu, nadal padał śnieg, więc gdy go robiłem, śnieg starał się ponownie zakryć smoka. Było mi też za gorąco, żeby założyć kapelusz… Mniej więcej przez godzinę padał śnieg… Pod koniec wyglądałem jak jakiś utopiony szczur!

śnieżny smok2

Skończyły mi się siły, żeby zrobić mu jakieś zęby (za zimne i mokre), przepraszam! Jednak masz ogólny pomysł!

Z innych nowości, kontynuuję mój kardigan w przypadkowe paski, teraz zajmuję się rękawami… a wiesz, jak nie lubię rękawów….

…Tak bardzo ich nie lubię, że już się rozproszyłem i zająłem się innym projektem!!! Teraz robię sweter Ease od Alicii Plummer. Robię go w milamili o gramaturze aran, naturalnie miękkim aranie. Miałem tę włóczkę w schowku, kiedy miałem zamiar zrobić coś innego, co nigdy się nie wydarzyło. Uważam więc, że jest to dopuszczalne, wykorzystuję mój zapas!!

Robienie zdjęć na tym etapie nie jest zbyt interesujące, ale obiecuję, że wkrótce zrobię zdjęcia!

Mam nadzieję, że jest Wam ciepło i bezpiecznie na śniegu! Czy ktoś jeszcze nawiązał kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem i zrobił bałwana/zwierzęta? (albo sam, albo z małymi dziećmi w przebraniu?)

Miłego poniedziałku!