Witam was kochani! Przepraszam, że byłem trochę nieobecny, zajmowałem się Życiem! Tęskniłem jednak za tobą, więc witaj ponownie!
Jednym z powodów, dla których nie mogłem publikować postów, jest to, że byłem na wakacjach (yay!). Spędziliśmy cudowny tydzień na łodzi na Norfolk Broads.

Świetnie się bawiliśmy, podskakując na rozlewiskach, chociaż było BARDZO tłoczno i znalezienie miejsca do cumowania było dość trudne.
Zamiast tego zdecydowaliśmy się zrzucić ciężar błota (coś w rodzaju kotwicy) w środku szerokiego i relaksującego miejsca. Dzięki Bogu, że przywieźliśmy ze sobą jedzenie i piwo / gin! Śliczny!

Przyszła nawet kaczka, żeby się przywitać, myślę, że spała na rufie naszej łodzi! Cześć Kaczka!

Jeśli chodzi o inne nowości, oczywiście nie zaniedbałam swojego rękodzieła na drutach!
Mój nowy szal Scheepjes Whirl dotarłam na ślub mojego Brata (i nowej Siostry) i trochę się przetarłam, nawet jeśli było trochę za gorąco na szale!
Ma również nazwę (yay!) i jest w fazie testów i mam nadzieję, że wkrótce będę gotowy do wydania!

Bardzo ciężko pracowałam także nad kocem „Ostatni taniec w deszczu” (Ostatni taniec na plaży). Obiecałem w ten post tutaj że skończę do czerwca 2018 r. Nie do końca udało mi się osiągnąć ten cel, ale biorąc pod uwagę, że zacząłem w lutym 2017 r., nadal cieszę się, że jest prawie ukończony!
Skończyłam już wszystkie kwadraty i połączyłam je w całość (tutaj wisi na krześle w ogrodzie)

Wpleciłam też WSZYSTKIE końcówki (GAH!)

A ja już w połowie granicy. Mam nadzieję, że uda mi się to skończyć w ciągu tygodnia! W samą porę, po miesiącach upałów sięgających prawie 30 stopni, nagle zrobiło się trochę chłodno, więc będę go potrzebować, aby ogrzać nogi.

Mój umysł również zwrócił się ku nowemu wzorowi dziania…..więc uważajcie na tę przestrzeń!
Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku i cieszycie się życiem!
To wszystko na teraz!
Ho-widzisz!