Zgodnie z obietnicą, oto część 2 moich przygód z dzierganiem jako nowej mamy!
Nie mogłam się oprzeć temu wzorowi od Shji. To jest sweter Tiriltunge. Jest wykonany z przędzy palcowanej (moja ulubiona!), a ja użyłem trochę włóczki skarpetkowej, aby była bardziej wytrzymała na nieunikniony cykl prania!

Nie mogłam się zdecydować, którego koloru użyć, więc użyłam wszystkich trzech!

Następnym kardiganem będzie kurtka Baby Fir marki Isabel Demarchais. Ten wzór jest nieco trudniejszy do naśladowania i znalazłam w nim kilka błędów, ale nadal jest to cudowna mała marynarka, a dla doświadczonej dziewiarki błędy są łatwe do wykrycia i poprawienia, zanim posunie się za daleko. Nic za dużo, po prostu wydaje się, że liczba wierszy jest nieprawidłowa. Jako projektant wiem, że bardzo trudno jest to zrobić dobrze, nawet jeśli to przetestowałeś!

Mimo, że spóźniła się kilka dni, to i tak nie udało mi się dokończyć tego kardiganu przed jej narodzinami. Przez ostatnie kilka tygodni ja też (o dziwo!) nie miałam czasu na nic więcej, może na kilka rzędów, kiedy ona śpi. Problem w tym, że gdy tylko zaśnie, czuję, że muszę zająć się mnóstwem innych prac w domu, a robienie na drutach schodzi na drugi plan!
Jest to kolejny wzór włóczki z palcami, więc ponownie użyłam włóczki skarpetkowej. Ten jest dla większego dziecka, więc mam nadzieję, że uda mi się go skończyć, zanim będzie na nią pasował. Muszę tylko dokończyć ramiona, co nie powinno zająć zbyt długo!

Uwielbiam prosty koronkowy wzór wokół dekoltu, bez falbanek, ale dodaje trochę uroku!
W części 3 podzielę się moimi projektami na szydełku!!
Miłego tworzenia!