Przeglądałem listę postów, które częściowo napisałem w ciągu ostatniego roku i zdałem sobie sprawę, że muszę poprawić się w kończeniu postów.
Aktualnie mam 15 niedokończonych postów (16 jeśli tego też nie opublikuję!! );
Są rzeczy, na które miałem pomysły, ale ich nie zrealizowałem, a potem ten moment minął (jak ten post z pomysłami na Boże Narodzenie, który zacząłem w listopadzie)
Są rzeczy, które zrobiłem na samym początku mojego blogowania, a potem stwierdziłem, że to nie wystarczy, ale nie mogę się zmusić, żeby to usunąć (jak ten tutorial Granny Square, który napisałem)
Jest też kilka tutoriali, jak pisać, do których jeszcze nie zrobiłem zdjęć lub gdzie je zrobiłem, są GDZIEŚ w moim folderze ze zdjęciami (Odkryłem, że zdjęcia robótek na drutach wyglądają bardzo podobnie bez kontekstu i tekstu!)
Pomyślałam sobie, że naprawdę nie jestem dobra w ukończeniu czegokolwiek!

To samo tyczy się mojego robienia na drutach i szydełku. Mam strasznie dużo WIP-ów, które zacząłem i których nie skończyłem. Mam też mnóstwo włóczek, które kupiłam z myślą o konkretnym projekcie, tylko po to, by zająć się czymś innym, bardziej BŁYSZCZĄCYM, NOWYM i ŁADNIEJSZYM!
Ostatnio coraz lepiej mi idzie monogamiczna robótka na drutach lub szydełku, ale tak naprawdę oznacza to, że rozpraszają mnie inne zainteresowania… ostatnio rysowanie zajmuje mi więcej czasu niż szydełkowanie… chociaż podoba mi się szal Crochet Between the Lines, nad którym też pracuję powoli.
Teraz nadchodzi nudny kawałek psychologii. W 1981 roku Meredith Belbin zdefiniowała szereg ról zespołowych wymaganych, aby zespół mógł efektywnie współpracować. Ustalił, że do stworzenia skutecznego zespołu potrzebne są osoby posiadające następujące cechy:
- Kreatywni, niekonwencjonalni generatory pomysłów. Rozwiązywacze problemów
- Świetny networker, który wykorzysta pomysły wygenerowane przez Plants i znajdzie ludzi, którzy je wprowadzą w życie
- Dobry w kierowaniu zespołem i wycofywaniu się, aby zobaczyć szerszą perspektywę. Wyjaśnią decyzje i pomogą wszystkim innym skoncentrować się na swoich zadaniach
- Skoncentrowany na zadaniu, napędzany energią i potrzebą osiągnięć. Zapewniają motywację, dzięki której zespół nie traci koncentracji ani dynamiki.
- Uczciwi i logiczni obserwatorzy, którzy potrafią oderwać się od uprzedzeń. Często zobaczą wszystkie dostępne opcje i podejmą decyzję powoli i analitycznie
- Są dobrymi słuchaczami i dyplomatami. Załagodzą konflikty, aby zespół mógł działać.
- Trwa sugestie i pomysły i zamienia je w działanie. Są wydajni, zdyscyplinowani i zawsze można na nich polegać, jeśli chodzi o terminowość dostaw.
- perfekcjonistą, który często dokłada wszelkich starań, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku. Sprawdzę, czy można zaufać dostawie, sprawdzając i podwójnie sprawdzając.
- Pasjonat uczenia się w swojej konkretnej dziedzinie. Prawdopodobnie będzie źródłem wiedzy i chętnie będzie dzielić się nią z innymi.
- Nie mogłam opublikować świątecznego postu, bo nie miałam czasu na zrobienie zdjęć, a nie mogłam opublikować takiego postu bez ładnych zdjęć, które miałyby kusić ludzi.
- Te wczesne posty wymagają dużo pracy, aby były prawidłowe i gotowe do publikacji
- Samouczki wymagają wykonania odpowiednich zdjęć i sprawdzenia poszczególnych kroków, aby upewnić się, że działają…
- Niektóre z tych WIPów po prostu nie wychodzą tak, jak sobie wyobrażałem, więc straciłem zainteresowanie, nie wszystkie są takie idealne….
Ludzie nie zawsze odgrywają tylko jedną rolę i rzeczywiście rozpoznaję inne części siebie w opisach innych ról. Jednak kilka lat temu pamiętam wypełnienie kwestionariusza, który zidentyfikował mnie jako zdecydowanie NIE osobę kończącą. To we mnie utkwiło!
Już pierwszy rzut oka na liczne WIP-y i niedokończone posty jestem skłonny się zgodzić.
Jednak właściwie zaczynam się zastanawiać, czy to dlatego, że ukończyłem ?!
Wikipedia ma pełny opis Completer-Finisher w następujący sposób:
Kompletny finiszer jest perfekcjonistą i często dokłada wszelkich starań, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku, a dostarczane przez niego rzeczy można mieć pewność, że zostały dwukrotnie sprawdzone, a następnie ponownie sprawdzone. Kompletny Wykańczacz ma silne wewnętrzne poczucie potrzeby dokładności i wyznacza własne wysokie standardy, zamiast pracować nad zachęcaniem innych. Mogą frustrować swoich kolegów z zespołu, nadmiernie martwiąc się drobnymi szczegółami i odmawiając delegowania zadań, których wykonania nie ufają nikomu innemu.
To prawda, że:
GAH!
Czasami czuję się trochę jak Jekyll i Hyde. Jest część mnie, której po prostu nie chce zajmować się szczegółami… i część mnie, która nie pozwala mi publikować postów bez dopracowania szczegółów…!

Cóż, na tym skończyła się moja sesja psychoanalizy na dziś! hahaha!
Czy ktoś jeszcze zmaga się ze swoim wewnętrznym perfekcjonistą?