Naprawdę uwielbiam ten maj – pogoda była wspaniała przez cały miesiąc i udało mi się zrobić DUŻO szydełkowania i robienia na drutach w ogrodzie.
Obecnie pracuję nad swoim Kocyk Ostatni taniec na plaży (Ostatni taniec w ogrodzie)… Mam już połączone trzy rzędy i w ten weekend pracuję nad dołączeniem do czwartego!

Mam też swoje Briochealis szal w podróży… Ostatnio zeszło to na dalszy plan, więc znowu się tym zajmuję.

Jestem już na etapie tworzenia nowego szala, który projektuję od kilku tygodni. Miałem irytujący moment, w którym musiałem wyrwać 10 rzędów, ponieważ nie działało tak, jak planowałem. Jednak po dzisiejszym porannym przeprojektowaniu wracam na właściwe tory!

Problem z szydełkowaniem/dzierganiem ogrodowym polega na tym, że istnieje ryzyko, że włóczka ucieknie! Muszę wykopać miskę na włóczkę…!

To także czas, w którym mój ogród wygląda najpiękniej. Po tych wszystkich upałach, deszczach i burzach, które miały miejsce w ciągu ostatnich kilku dni, wszystko nagle rozkwitło!
Jedną z moich ulubionych roślin, Bleeding Heart, przeniosłam wcześniej w tym roku i właśnie zakwitła po raz pierwszy na nowym miejscu. Czyż to nie piękne!?

Moje róże też w tej chwili wariują (uwielbiam moje róże!) i wszystkie dają niezłe przedstawienie! Moje doniczki też kochają obecną pogodę… i ja też je kocham!
Oto szybki kolaż kwiatów, którymi cieszę się dzisiejszego popołudnia w moim ogrodzie!

Oby prace ogrodnicze trwały jeszcze przez wiele kolejnych miesięcy (a nie zamieniły się w jesień zaraz po zakończeniu maja, jak miało to miejsce w zeszłym roku!!)
Mam nadzieję, że wszyscy macie wspaniały weekend!