Wczoraj pogoda była zimna i mokra. Dziś Niedziela Pamięci jest o wiele ładniejsza. Jest typowo zimny listopadowy poranek, ale wyszło słońce. Uwielbiam słoneczne zimowe dni, mogę założyć ręcznie robione na drutach i wyjść na piękny spacer.

Zacznijmy więc od spacerów i podcastów
Czasami lubię po prostu spacerować i myśleć o różnych rzeczach, ale częściej lubię słuchać audiobooka podczas spaceru.
Kiedy biegałem, wciągnąłem się w audiobooki. Zauważyłem, że trudno jest dopasować tempo, jakie chcę, do tempa muzyki, więc wypróbowałem audiobooki. Teraz KOCHAM słuchać książek, kiedy biegam lub spaceruję.
Ostatnio zacząłem też interesować się podcastami. Podoba mi się pomysł, że mogę nauczyć się czegoś nowego, ćwicząc i na świeżym powietrzu. Zacząłem od radia Frekonomics i podcast powiedział mi coś, czego nie znam. Dowiedziałem się o równoważeniu wołowiny i tuszy!
Wypróbowałem także przygody w kosmosie i Tima, który jest fascynującym podcastem o podróżach kosmicznych!
Wtedy znajoma poleciła winną feministkę jako ciekawą i zabawną do posłuchania. Szczerze mówiąc, nie uważam się za feministkę. Oczywiście uważam, że w życiu powinna być równość i że nie zawsze tak się dzieje. Nie wierzę jednak, że wszyscy mężczyźni są źli, ani nie wierzę w żaden z innych stereotypów, o których ktoś może pomyśleć, słysząc słowo feministka.
Ponieważ nie narażałabym koleżanki, która mi to poleciła, na palenie staników, bo też nienawidzę mężczyzn, postanowiłam spróbować. Słuchałam jednego z Jenny Eclair, opowiadającą zabawne historie o byciu kobietą, które wydały mi się zabawne. Myślę, że mógłbym spróbować jeszcze raz.
Ale w każdym razie, wracając do mojego spaceru….liście dzisiaj naprawdę chrupiły. W pewnym momencie wyszedłem zza rogu i zobaczyłem małą dziewczynkę (prawdopodobnie około 8-letnią) kopiącą liście, świetnie się bawiącą. Kiedy mnie zobaczyła, spojrzała na mnie trochę nieśmiało i zatrzymała się. Gdyby tylko wiedziała, że robiłam to samo, zanim wyszłam za róg! haha!

Podczas dzisiejszego spaceru zdecydowałem się posłuchać Big American Vacation Doma Jolly’ego. Ci, którzy znają Doma Jolly’ego, prawdopodobnie znają go jako faceta z dużym telefonem w telewizji, która lubi wciskać spust.
Nie jestem największym fanem telewizji wyzwalającej radość, nie lubię aspektu upokorzenia, jednak odkryłem, że lubię Doma Jolly’ego. Pomimo zwariowanych programów telewizyjnych, jest naprawdę interesującym facetem. Napisał kilka książek o swoich podróżach do ciekawszych części świata i o swoim życiu dorastającym w Bejruicie.
W tej chwili z przyjemnością słucham jego podróży po Ameryce! Jeśli szukasz lekkiego spojrzenia na podróże, polecam sięgnąć po jego książki!
Na moim dzisiejszym spacerze było nawet na tyle ciepło, że można było posiedzieć na ławce w parku! Czuję się naprawdę szczęśliwa, że mieszkam tam, gdzie żyję i mogę tak spacerować nad rzeką!

Zgodnie z obietnicą – moja dziewiarska aktualizacja
Szalone Paski
Obiecałam ostatnim razem, że następny wpis na blogu będzie zawierał coś więcej niż tylko wino z owcą robiącą na drutach owcę i faktycznie dodaj trochę robótek na drutach, więc zaczynamy…
pracowałem nad mój sweter w szalone paski . Rękawy wydają mi się NAPRAWDĘ nudne, ale zaczynają wyglądać jak rękawy!…w kółko i w kółko… ziewam

Jak widzisz, robię je na drutach po dwa na raz, co zajmuje trochę więcej czasu, ale przynajmniej na koniec udaje mi się skończyć dwa rękawy, zamiast znowu męczyć się z tym całym bólem!!
Gdy rękawy będą już gotowe, muszę kupić guziki na przód, potem doszyć obszycia guzików i gotowe! tak!
Dziękuję wszystkim za słowa motywujące, dzięki którym mogę kontynuować ten projekt!!!
Wiatroszczelny kardigan
Pomimo motywacji, która pomogła nie tylko wrzucić szalone paski z powrotem do koszyka WIP… Muszę przyznać, że wróciłem do starych sposobów i zacząłem nowy projekt, zanim ten się skończy!
Uwielbiam tę włóczkę Cascade Heritage i natknęłam się na świetny wzór na Ravelry na ten smagany wiatrem kardigan. Zaczęłam robić to na drutach jakiś tydzień temu i właśnie doszłam do końca formowania rękawów, rozdzielam rękawy i kontynuuję pracę z tyłem i tyłem.
Mam nadzieję, że zrobiłem to dobrze. Policzyłem i podwójnie policzyłem oczka. Na zdjęciach cudzych kardiganów przód wydaje się dłuższy niż u mnie!

Planuję ozdobić go zielono-turkusową włóczką, która wygląda tak, nie mogę się doczekać, aż zacznę robić paski…..!!!

I na koniec kilka stworów!
Zatem… teraz, gdy mam już za sobą całodzienne ćwiczenia, mogę wrócić do robienia na drutach!
Zamierzam spędzić trochę czasu z moimi igłami i filmem… Obecnie myślę, że Despicable Me 3 pasuje na dzisiejsze popołudnie… Kocham te Minionki… hej, nie oceniaj mnie!!!! haha!
Nie zapominaj, że przyznałam się wcześniej do tej samej zabawy co 8-letnia dziewczynka, więc czemu nie!!
Życzę wszystkim miłej niedzieli. Mam nadzieję, że cokolwiek dzisiaj porabiacie, odnajdziecie w sobie wewnętrznego 8-latka i będziecie się tym cieszyć!
Ho-widzisz!